Pewien pan swojego kucharza strofował,
Że mu obiad zbyt kwaśny i pieprzny zgotował,
Że wszystko ta nieszczęsna popsuła przesada,
"O, zgrozo! o, zgorszenie - kucharz odpowiada -
Jakże można, mój panie, tak dalece błądzić:
Nie umiejąc gotować, o potrawach sądzić?
Pańskie zdanie zupełnie śmieszne i opaczne!
Musisz jeść, co ci daję, i wierzyć, że smaczne"

Franciszek Dzierżykraj-Morawski

czwartek, 9 maja 2013

Ciasto owocowe z kruszonką





Długo szukałam przepisu na ciasto z mrożonymi owocami.
Każde, które wypróbowałam okazywało się byś totalną klapą i porażką.
Jednak to, to jest TO!
Pyszne, wilgotne i nieprzesłodzone (czujnie zmniejszyłam ilość cukru)
Wprawdzie zupełnie nie przypomina w smaku ciasta drożdżowego, jak zapewnia autorka przepisu, ale to nie umniejsza jego walorów smakowych :-)

Składniki:

3 szklanki mąki tortowej (takich 250 ml - nie arcopal)
1 szklanka cukru (max!)
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
3 jajka
2/3 szklanki oleju
1 szklanka naturalnego jogurtu
1/2 szklanki mleka
 ok 1/2-3/4 kg owoców sezonowych (świeże lub mrożone, przy czym tych ostatnich NIE ROZMRAŻAMY!!)
ja użyłam mieszanki malin i borówek amerykańskich zalegających mi chłodnię ;-)

Kruszonka:
15 dag mąki
10 dag cukru
8 dag masła
opakowanie cukru waniliowego

Składniki na kruszonkę zagnieść. Połączą się po kilku minutach.
 WAŻNE!
Ciasto robimy jak na muffinki - łyżką, nie mikserem!
Suche składniki wsypać do miski i wymieszać.
Do drugiej miski wbić jajka, roztrzepać, dodać jogurt i mleko i połączyć. Na końcu dodajemy olej.
 Mokre składniki wlać do suchych i pomiąchać łyżką do połączenia składników. Nie mieszamy zbyt długo! Aby się połączyło! Ciasto ma NIE być gładkie i bez grudek! 
 Wylewamy połączone z grubsza składniki na blachę wielkości 40x25 cm wyłożoną papierem do pieczenia (lub klasycznie wysmarowaną i wyspaną). Wierzch pokrywamy owocami  (świeżymi lub NIErozmrożonymi).
A na końcu posypujemy kruszonką.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok 45 min w temp ok 160-170 stopni (termoobieg).
Po upieczeniu i lekkim przestudzeniu posypujemy ciasto cukrem pudrem.
Smacznego :-)

13 komentarzy:

  1. znaczy , że mogę piec :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - znaczy, że możesz :-D

      Usuń
  2. A widzisz! Nabrałaś mnie:) Byłam pewna ,że to ciasto drożdżowe bo tak wygląda. Ja najczęściej robię drożdźówkę w takiej specjalnej misce, gdzie nie brudzę rąk, zawsze wychodzi :), ale Twój przepis tez muszę wypróbować! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu - a jaka jest ta specjalna miska??? Bo przepisy na drożdżowe wyrabiane łychą mam, znam i stosuję, ale miskę mam całkiem zwykłą - białą, plasticzaną ;-)

      Usuń
  3. A ja mam świeży rabarbar - chyba się nada, nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka - no chyba tak, nie? :D Zrobiłaś?

      Usuń
    2. Nie, jeszcze nie. Dziś zamierzam wypróbować. Dam znać jak wyszło :-)

      Usuń
    3. Się piecze i pachnie zabójczo :-)

      Usuń
    4. Sylwka - noooo i coooo?? Aż się boję! Zabójczy zapach Cię utłukł?? Mam Cię na sumieniu?? :-((

      Usuń
  4. Tia, powalił i tak zostawił. Ciasto genialne - właśnie wrzucam fotkę na bloga, niech się inni zanęcą, bo warto - przepis genialnie prosty, a ciasto wyśmienite.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam robie juz drugi raz ciasto z owocow mrozonych normalnie palce lizac:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No! Widzisz! Tego trzeba moim zapasom zamrażarkowym!

    OdpowiedzUsuń