Pewien pan swojego kucharza strofował,
Że mu obiad zbyt kwaśny i pieprzny zgotował,
Że wszystko ta nieszczęsna popsuła przesada,
"O, zgrozo! o, zgorszenie - kucharz odpowiada -
Jakże można, mój panie, tak dalece błądzić:
Nie umiejąc gotować, o potrawach sądzić?
Pańskie zdanie zupełnie śmieszne i opaczne!
Musisz jeść, co ci daję, i wierzyć, że smaczne"

Franciszek Dzierżykraj-Morawski

środa, 19 maja 2021

Ciasto z rabarbarem i kruszonką

 



Składniki:

 6 jajek
25 dag cukru kryształu
opakowanie cukru waniliowego
150 ml oleju
35 dag mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
 30 - 40 dag drobno pokrojonego rabarbaru (waga po obraniu)

Kruszonka:

15 dag mąki
10 dag cukru
8 dag masła roślinnego
1 opakowanie cukru waniliowego

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy cukier waniliowy. 
Następnie wlewamy olej i miksujemy przez chwilę do połączenia składników. 
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i nie przerywając miksowania, dodajemy do ciasta.
Blaszkę o wymiarach 25 cm x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto.
Wierzch posypujemy rabarbarem, a na rabarbar kruszonkę.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzałka góra/dół) i pieczemy ok 50-60 min. 
Czas pieczenia zależy od piekarnika, dlatego po 45 min proponuję sprawdzić patyczkiem, czy nasze ciasto potrzebuje jeszcze trochę pieczenia, czy już można je wyjąć.
Po upieczeniu studzimy w foremce.

Smacznego :)



poniedziałek, 8 marca 2021

Kokosanki II

 


W poprzednim przepisie używałam czterech żółtek.
Dziś pomysł na wykorzystanie czterech białek :D
Przepis na kokosanki publikowałam już kilka lat temu, ale ten wydaje mi się zdecydowanie mniej kłopotliwy w wykonaniu.

Składniki:

4 białka
pół szklanki drobnego cukru do wypieków
3 szklanki wiórków kokosowych
(szklanka o pojemności 250 ml)

Białka ubijamy na sztywną pianę. Następnie, nie przerywając miksowania, dodajmy po łyżce cukru.
Gdy cukier już się połączy z pianą, wsypujemy wiórki i mieszamy delikatnie łyżką.
Blachę (taką z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia. Nabieramy łyżeczką porcję masy i lepimy luźne kulki wielkości orzecha włoskiego.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzałka góra/dół) i pieczemy ok. 15-20 min. do lekkiego zrumienienia kokosanek. Czas pieczenia zależy od indywidualnych "uodobań" naszego piekarnika. 
Po upieczeniu układamy kokosanki na kratce do wystudzenia.
Smacznego :-)



Oryginalny przepis jest tu.


niedziela, 7 marca 2021

Ciasteczka maślane

 



Pyszne, kruche, maślane i do tego z marmoladą :-) Czegóż więcej oczekiwać od ciasteczek? :-D

Składniki:

2 szklanki mąki tortowej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
20 dag miękkiego masła (prawdziwego, nie roślinnego!)
4 żółtka
mniej niż pół szklanki cukru pudru
zapach waniliowy (ilość wg. własnego uznania)
marmolada
(szklanka pojemności 250 ml)

Miksujemy na puch miękkie masło z cukrem pudrem. Następnie, nie przerywając miksowania, dodajemy po jednym żółtku. Następnie zapach waniliowy i obie mąki. 
Ciasto wychodzi dość gęste. Przekładamy je do rękawa cukierniczego i wyciskamy okrągłe ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
W środek każdego ciasteczka wkładamy kawałki marmolady.
Pieczemy na jasno złoty kolor w nagrzanym wcześniej do 180 stopni piekarniku (grzałka góra/dół).
Studzimy na kratce.
Smacznego :-)



Oryginalny przepis jest tu.



sobota, 6 marca 2021

Ciastka maślane z maszynki

 



Ciasteczka, które kryją w sobie smak dzieciństwa :-)
Nie robiłam ich kilkanaście lat, bo nie miałam odpowiedniej nakładki na elektryczną maszynkę do mięsa. Najpierw znalazłam przepis, a potem poszperałam w Internecie i nakładka się znalazła :-D
Moje ciasteczka nie do końca są takie, jak te z dzieciństwa - po prostu dodałam na wierzch marmoladę, żeby jeszcze dodatkowo wzbogacić ich maślany smak. 
I jeszcze jedna ważna uwaga - do ciasta używamy prawdziwego masła, nie roślinnego, ani margaryny!

Składniki:

30 dag mąki tortowej
50 g cukru pudru
16 dag miękkiego masła
2 żółtka
cukier puder
szczypta soli

marmolada

Mąkę i oba cukry siekamy z miękkim masłem. Dodajemy żółtka i wyrabiamy ciasto. To chwilę trwa i można początkowo odnieść wrażenie, że składniki nigdy się nie połączą. 
Gotowe ciasto wkładamy porcjami do maszynki do mielenia (pamiętamy o końcówce do ciastek!) i wyciskamy ciasteczka. Układamy je na blaszce (z piekarnika) wyłożonej papierem do pieczenia. Na środku każdego ciasteczka robimy lekkie zagłębienie (np. trzonkiem noża) i wypełniamy je marmoladą (najłatwiej i najszybciej dekoratorem-strzykawką).
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 stopni (grzałka góra/dół) i pieczemy na złoty kolor (ok. 16-18 min.).
Studzimy na kratce.
Smacznego :-)




Oryginalny przepis ze zbyt dużą ilością cukru jest tu.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Koleciki drobiowe szu-szu

 



Przepis na kotleciki znalazłam kilka miesięcy temu tu. Zaintrygowała mnie ich nazwa. Okazało się, że nie tylko mają sympatycznie na imię, ale równie dobrze smakują i od tego czasu goszczą na naszym obiadowym stole dość często. Mięso jest wilgotne, soczyste i po prostu bardzo smaczne.

Składniki:
 ok. 1/2 - 3/4 kg filetów z piersi kurczaka

Marynata:
2 żółtka
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
pełna łyżka śmietany 18%
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
płaska łyżeczka soli
po pół łyżeczki papryki ostrej i słodkiej
pieprz do smaku

Filety przekrawamy wzdłuż na cieńsze kawałki. 
Składniki marynaty mieszamy - musi byś konsystencji gęstej śmietany.
Przygotowane filety wkładamy do marynaty i starannie je "tytłamy" - muszą być w całości pokryte.
Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Po tym czasie smażymy na oleju na złoty kolor.
Przekładamy je do naczynia żaroodpornego i zapiekamy w piekarniku około 30 - 40 minut w temperaturze 160- 170 stopni (termoobieg).
Podajemy z frytkami i dowolną surówką.
Smacznego :-)

piątek, 25 grudnia 2020

Bezy

 



Czasem po różnych działaniach kuchennych  zostają nam białka.
Ponieważ nie lubię wyrzucać jedzenia, najczęściej robię z nich bezy. Roboty przy nich tyle co nic, a coś słodkiego na ząb zawsze się przyda.

Składniki:

2 białka
10 dag cukru drobnego do wypieków (normalnego nie cukru pudru!)
szczypta soli

Białka mogą być prosto z lodówki lub mieć temperaturę pokojową - to nie ma znaczenia.
Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywno stopniowo zwiększając obroty miksera. To trwa ok 2-3 minut. Następnie dodajmy po jednej łyżce cukru i miksujemy na najwyższych obrotach ok 1 miuty. Cały proces powtarzamy do wyczerpania cukru. 
Blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy na nią szprycą lub rękawem cukierniczym małe porcje bez. Nie musimy zachowywać dużych odległości między nimi, ponieważ rosną minimalnie. 
Blachę z bezami wstawiamy do piekarnika nagrzanego  do temp. 100 stopni C (grzałka góra/dół) i suszymy je ok 90 minut. Po upieczeniu uchylamy drzwiczki piekarnika i zostawiamy bezy do całkowitego wystygnięcia.
Całkowicie wystudzone bezy przechowuję w szczelnie zamykanej puszce - w ten sposób są kruche nawet po tygodniu. O ile nie zostaną wcześniej zjedzone :-D
Smacznego :-)

Ciasto na pierogi

 



Najlepsze ciasto na pierogi. Receptura wcale nie tajna, acz przekazywana z pokolenia na pokolenie :-D
Podaję proporcje na ok 75 uszek i 60 małych pierożków (łącznie).
Jeśli ktoś woli robić uszka i pierogi osobno, a nie jak my hurtem, to wystarczy podaną ilość składników na ciasto podzielić na pół.

Składniki:
1 kg mąki pszennej
2 szklanki wrzątku*
8 łyżek oleju
dwie solidne szczypty soli 
*szklanka o pojemności 250 ml

Mąkę wsypujemy do miski (lub jak ktoś woli na stół). Solimy. Robimy w niej dołek i wlewamy wrzątek. Mieszamy łyżką. Dodajemy olej i początkowo mieszamy łyżką, ponieważ można sobie poparzyć ręce. Kiedy masa lekko przestygnie, wyrabiamy ją ręcznie. Gdyby składniki nie chciały się połączyć, należy dodać jeszcze gorącej wody (tyle, ile mąka przyjmie).
Gotowe ciasto zawijamy szczelnie w folię spożywczą i dajemy mu odpocząć ok. 30 min.
Po tym czasie można robić pierogi lub uszka. Nie ma potrzeby posypywania stołu czy stolnicy mąką - ciasto jest elastyczne i nie klei się ani do stołu, ani do wałka.

Farsz na uszka:

2 duże słoje suszonych grzybów (u mnie jeden słój ma pojemność 1 l)
mała cebula
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia

Grzyby zalewamy zimną wodą i odstawiamy na kilka godzin. Następnie gotujemy je w wodzie, w której się moczyły. Studzimy i odsączamy na sitku. 

Wody, w której się gotowały nie wylewamy! Będzie potrzebna do zrobienia farszu z kapusty do pierogów.

Grzyby mielimy w maszynce. Na patelni szklimy drobniutko posiekaną cebulę. Dodajemy grzyby i smażymy kilka minut. Następnie dodajmy sól i pieprz - sporo, bo ciasto i późniejsze gotowanie złagodzą smak ostrości.
Gdy farsz jest zimny, możemy przystąpić do robienia uszek. Czyli wałkujemy ciasto, wykrawamy szklanką kółka, na środek nakładamy farsz. Zlepiamy i zawijamy na palcu wskazującym tak, żeby połączyć oba końce.

Farsz do pierogów:

1/2 kg kwaszonej kapusty
mała cebula
woda po gotowaniu grzybów
olej do smażenia
pieprz do smaku

Kapustę gotujemy w wywarze z grzybów. Kiedy zmięknie, odcedzamy na sicie. Po wystudzeniu starannie i mocno wyciskamy z niej nadmiar płynu i siekamy na drobno.
Cebulę szklimy na patelni i dodajemy pokrojoną kapustę. Smażymy kilka minut i doprawiamy do smaku pieprzem. Jeśli trzeba również solimy.
Wystudzonym farszem napełniamy pierogi. 
Robimy je tak samo jak uszka, tylko pomijamy zawijanie ich na palcu. Zamiast tego robimy na brzegach ozdobną falbankę. Od razu mówię, że ja nie umiem :-D. Te misterne zawijańce na zdjęciu to dzieło mojej młodszej córki Anny.

Zarówno pierogi jak i uszka robię wcześniej. Tak więc po zrobieniu zamrażam. Przed podaniem wrzucam zamrożone na osolony wrzątek i gotuję od wypłynięcia ok. 7-8 min.

Smacznego :-)