Do smaku domowych wędlin nikogo raczej przekonywać nie trzeba.
Pachną tym czym powinny, smakują tak jak powinny i nie psują się po dwóch dniach mieszkania w lodówce.
Składniki:
1/2 pałek i udek z kurczaka (waga sumaryczna obu rodzajów mięsa)
9 g peklosoli
2 g pieprzu mielonego
1 g kolendry (mielonej lub nie)
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
ok. 4-5 łyżek zimniej wody
osłonka białkowa 65 mm
termometr do wędlin
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę. Mięso z udek i pałek oddzielamy od kości i mielimy razem ze skórą w maszynce do mięsa (normalne sitko). Do mięsa dodajemy przyprawy i wodę i wyrabiamy ok. 10 minut. Masa zrobi się kleista. Po wyrobieniu mięso można przykryć iw stawić do lodówki na 2-3 godziny, ale nie jest to konieczne.
Do letniej wody wkładamy osłonki i moczymy mniej więcej 10 minut (dwa kawałki po ok. 35 cm). Zawiązujemy ściśle końcówkę i wypełniamy wyrobioną masą mięsną. Staramy się dość dobrze upychać. Tak, żeby nie było wolnych przestrzeni. Po napełnieniu obu osłonek, zawiązujemy mocno końcówki, nakłuwamy wykałaczką każdą kiełbasę w dwóch miejscach. Do jednej z nich wkładamy termometr tak, aby jego kocówka była dokładnie w środku i po środku kiełbasy.
Wkładamy bezpośrednio na kratkę w piekarniku. Nastawiamy temperaturę 100 stopni (grzałka góra/dół) i pieczemy aż temperatura na termometrze osiągnie 74 stopnie. Kratka musi byś pośrodku piekarnika. Trwa to ok. dwie, dwie pół godziny. Tu nie pieczemy na czas jak ciasta, tylko do konkretnej temperatury. Po upieczeniu studzimy kiełbaski na kratce.
Smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz