
Przepis na te pycha "pierogi" wynalazła gdzieś w sieci moja osobista Joanna. Oryginał został na sugestię tejże wzbogacony o dodatek szynki.
Z podanych proporcji wychodzi 12 sztuk "pierogów".
Składniki:
2 opakowania ciasta francuskiego
20 dag szynki
opakowanie sera typu "Feta"
2 pomidory
świeża, posiekana bazylia (ilość wg. własnego smaku i upodobań) - ostatecznie można zastąpić suszoną
1 rozkłócone jajko
Płat ciasta dzielimy na 6 kawałków.
Pozostałe składniki kroimy w kostkę i mieszamy. Nakładamy na kwadraty ciasta, składamy po przekątnej i starannie sklejamy. Wierzch smarujemy rozkłóconym jajkiem.
"Pierogi" układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika, nagrzanego do temperatury 170 stopni. Pieczemy ok 12-15 minut.
Smakują rewelacyjnie zarówno na gorąco jak i na zimno.
Smacznego :-)
ja ostatnio powkładałam do ciasta francuskiego połówki niewielkich jabłek i posypałam cynamonem z cukrem, pycha, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńIrenko - ja z ciasta francuskiego robię różności. I większość jest na blogu. Takie jabłka też są u mnie częstym gościem na stole :-)
OdpowiedzUsuńMniam - ja jeszcze bez śniadania, a odruch Pawłowa jak najbardziej prawidłowy. Lecę do kuchni, bo zaślinię monitor ;-) A pierogi, a i owszem, chętnie spróbuję kiedyś wykonać. Bo serca cynamonowe to już u mnie prawie codzienny gość ;-)
OdpowiedzUsuńA to się cieszę :))
OdpowiedzUsuńPolecam najnowszy wpis: muffiny bananowe ;-)