
Przepis ten znalazłam dawno temu tutaj, piekłam je kilka razy, ale dopiero dziś zauważyłam, że nie ma ich na blogu!
Tak więc czym prędzej spieszę poprawić to ewidentne niedopatrzenie!
Składniki:
25 dag mąki
10 dag cukru
sok i skórka starta z pomarańczy (lub trzech mandarynek)
75 ml oleju
mleko (ilość będzie podana w opisie)
1 jajko
2,5 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka cynamonu
1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
20 dag suszonej żurawiny
opcjonalnie cukier trzcinowy do posypania
W jednej misce mieszamy suche składniki i skórkę z pomarańczy.
Do wyciśniętego soku dodajemy tyle mleka, żeby w całości było 200 ml płynu.
Wlewamy do drugiej miski, dodajemy jajko i olej i mieszamy krótko łyżką do jako takiego połączenia się składników.
Następnie wlewamy płynne składniki do suchych, mieszamy byle jak i wsypujemy żurawinę i jeszcze raz mieszamy.
Formę muffinową wykładamy papilotkami i napełniamy je maksymalnie w 3/4 ciastem.
Wierzch posypujemy cukrem trzcinowym (ilość wg upodobań, ale bez przesady - on jest baaardzo słodki!)
Pieczmy przez ok 15 minut w temperaturze ok 170 stopni (termoobieg).
Smacznego :-)
takie gałkowo pomarańczowe faktycznie muszą być ciekawe :)
OdpowiedzUsuńPycha! :)
OdpowiedzUsuńa została nam żurawina po świętach...:)
OdpowiedzUsuńMiddia - one nie mają być ciekawe! One mają być SMACZNE! :-DD
OdpowiedzUsuńMagda - i to jaka pycha :-)
Wygodna - no to się wstrzeliłam z przepisem :-)