
Nie wiem gdzie wygrzebałam ten przepis. Nie pamiętam. Cóż robić - starość nie radość ;-)
Ale... Te muffiny warte są tego, żeby je upowszechnić i przedstawić publiczności.
To nie są słodkie ciasteczka. To doskonała "zagrycha" do wina lub piwa.
Składniki:
1 czerwona papryka
12,5dag masła
250 ml mleka
2 jajka
20 dag sera typu feta
40 dag mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
sól, pieprz, ostra papryka w proszku, gałka muszkatołowa
Paprykę natrzeć starannie oliwą i włożyć do piekarnika nagrzanego do temp. 170 stopni i opiekać ok 30 - 40 min. Upieczoną włożyć do zimnej, posolonej wody. Poczekać chwilkę i obrać ze skórki. Pokroić w kostkę.
Ser typu feta też pokroić w kostkę. Ja używam sera, o którym pisałam przy okazji sałatki brokułowej
Masło rozpuszczamy i przestudzamy. Suche składniki (mąka, przyprawy, proszek do pieczenia) mieszamy w misce.
W drugim naczyniu mieszamy mokre składniki (jajka, mleko i ostudzone masło).
Mokre składniki wlewamy do miski z suchymi i mieszamy. Byle jak - łyżką (dlatego lubię muffiny, bo nie wyciągam miksera ;-))
Dodajemy pokrojoną paprykę i ser. I mieszamy z resztą składników.
Formę do muffinek wykładamy papilotkami i nakładamy tak ok 3/4 przygotowanego ciasta.
Pieczemy w temperaturze ok 190 stopni ok 20 minut.
Smacznego :-)