Pewien pan swojego kucharza strofował,
Że mu obiad zbyt kwaśny i pieprzny zgotował,
Że wszystko ta nieszczęsna popsuła przesada,
"O, zgrozo! o, zgorszenie - kucharz odpowiada -
Jakże można, mój panie, tak dalece błądzić:
Nie umiejąc gotować, o potrawach sądzić?
Pańskie zdanie zupełnie śmieszne i opaczne!
Musisz jeść, co ci daję, i wierzyć, że smaczne"

Franciszek Dzierżykraj-Morawski

poniedziałek, 27 lipca 2026

Chlebek ziołowy


Przepyszny, puszysty i bardzo pachnący chlebek. Idealny do grilla, ale nie tylko. Może być po prostu fajną przekąską, gdy ma się na coś ochotę, ale za bardzo nie wiadomo na co. Chlebka nie kroimy, tylko odrywamy kawałkami. 

Składniki:

60 dag mąki tortowej
250 ml ciepłego mleka
1/2 szklanki ciepłej wody
40 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
4 łyżki oleju

Do posmarowania:

20 dag kostki masła (prawdziwego!)
3 ząbki czosnku przepuszczone przez praskę
zioła prowansalskie
kilka posiekanych gałązek świeżej bazylii
jedna posiekana gałązka świeżego lubczyku
odrobina suszonego oregano
sól do smaku


Drożdże mieszamy z wodą, mlekiem, cukrem i 1 łyżką mąki. Odstawiamy pod przykryciem na mniej więcej 20 minut aż ta mieszanka napuchnie. Następnie dodajemy mąkę i sól. Mieszamy. Wlewamy olej i wyrabiamy gładkie ciasto. Przykrywamy i zostawiamy aż urośnie.

W tym czasie przygotowujemy smarowidło. Masło mieszamy ze wszystkimi składnikami. 

Po wyrośnięciu, ciasto dzielimy na 3 części. Każdą z nich wałkujemy na prostokąty mniej więcej 3-4 mm grubości. Smarujemy każdą część masłem z przyprawami i kroimy w paski wysokości brzegu naszej tortownicy. Moja ma ok 5 cm. Następnie paski składamy tak, jak kiedyś robiło się wachlarze z kartki papieru. Każdy taki pasek-wachlarzyk ustawiamy w tortownicy (średnica 24 cm). Dno oczywiście wyłożone papierem do pieczenia. Po zużyciu całego ciasta i masełka odstawiamy nasz  chlebek do ponownego wyrastania na ok. 20 min. Pieczemy w nagrzanym piekarniku (grzałka góra/dół) ok. 30 - 35 min (kontrola patyczkiem). Wyjmujemy od razu po upieczeniu, a po 5 -10 minutach zdejmujemy rant i studzimy chlebek.

Dobrze jest zabezpieczyć piekarnik, ponieważ masło rozpuszcza się i może nakapać na dno piekarnika. Tak więc ja wykładam kratkę na którą stawiam tortownicę folią aluminiową i potem łatwiej jest uniknąć konieczności pucowania piekarnika i wietrzenia domu. Można też całą tortownicę wyłożyć papierem - nie tylko dno.

Smacznego :-)

 

środa, 22 lipca 2026

Ciasto czekoladowe z wiśniami

 


Sezon na wiśnie właśnie się rozpoczął tak więc warto wykorzystać ten czas na robienie przetworów, ale również na coś do kawki :-)

Składniki:

25 dag mąki tortowej
15 dag cukru drobnego do wypieków
5 jajek
6 zupełnie płaskich łyżek kakao
pół szklanki mleka
pół szklanki oleju
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
spora szczypta soli

50 dag wiśni (waga przed drylowaniem)

Do nasączenia ciasta:

6 dag czekolady deserowej lub gorzkiej
80 ml (ok 1/3 szklanki) mleka

Szklanka ma u mnie 250 ml

Jajka i mleko do ciasta muszą mieć temperaturę pokojową!

Jajka ubijamy z cukrem do białości na bardzo puszystą masę. Następnie dodajemy olej i mleko. Miksujemy kilka sekund i odstawiamy mikser. 

Mąkę, kakao, proszek i sodę mieszamy w osobnej misce. Dodajemy do puszystej masy jajeczno olejowej i mieszany łyżką do połączenia się składników. Przelewamy do  tortownicy (26 cm). Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem i posypujemy cieniutką warstwą mąki. Na ciasto układamy wydrylowane i odsączone z nadmiaru soku wiśnie.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego to temperatury 180 stopni (grzałka góra/dól) i pieczmy ok. 40 min. (kontrola patyczkiem). Zostawiamy w uchylonym piekarniku na mniej więcej 5 minut.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy i grubszą stroną patyka do szaszłyków robimy głębokie dziurki w całym cieście. Nasączamy ciasto czekoladą rozpuszczoną w mleku. Zostawiamy do wystygnięcia.

Smacznego :-)



Oryginalny przepis jest tu.

wtorek, 21 lipca 2026

Ogórki kanapkowe na zimę


 Sezon ogórkowy w pełni, tak więc przetwórstwo idzie pełną parą.

Nie wiem dlaczego, nie dodałam tu wcześnie przepisu na te pyszne ogórasy. Robi się je naprawdę bardzo szybko, a smakują niebiańsko. Oryginalny przepis jest tu . Podwoiłam jedynie składniki na zalewę, ponieważ stosując proporcje zaproponowane przez autorkę, finalnie miałam więcej ogórków w słoikach niż zalewy. Po podwojeniu zostaje jeszcze sporo, ale można ją z powodzeniem przechować w słoiku do następnej porcji ogórków.

Składniki:

 1,5 kg ogórków średniej wielkości
1 l wody
3,5 szklanki cukru
2 łyżki ziaren gorczycy
2 łyżki ziaren pieprzu czarnego
20 ziaren ziela angielskiego
2 płaskie łyzki kurkumy
2 płaskie łyżki soli niejodowanej (takiej do przetworów)
3,5 szklanki octu spirytusowego 10%

Ogórki starannie myjemy i kroimy wzdłuż w cienkie plastry. Układamy ciasno w słoikach.
Wodę zagotowujemy z przyprawami i wlewamy ocet. Gotujemy na małym ogniu ok 5 minut.
Zalewę przecedzamy przez ściereczkę i gorącą zalewamy ogórki. Słoiki zakręcamy i pasteryzujemy ok 5 - 7 minut od zagotowania wody. Studzimy odwrócone do góry dnem. Im dłużej postoją, tym będą lepsze, ale niecierpliwi mogą je skosztować już po tygodniu.
Smacznego :-)

piątek, 10 lipca 2026

Nalewka truskawkowa plus liker


 

Składniki:

2 kg truskawek
1 l wódki
400 ml spirytusu 95%
500 ml wody
70 dag cukru
Z powyższej ilości składników wyszło mi ok. 3 l gotowej nalewki 


Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek i wkładamy do słoja. Jeśli są duże, kroimy je na mniejsze kawałki. Zalewamy najpierw wódką, następnie wodą, a na końcu dodajemy spirytus. Słój zakręcamy, potrząsamy energicznie i odstawiamy w widne miejsce na ok 2 tygodnie (może być i dłużej). Od czasu do czasu można zakołysać słojem. Po dwóch tygodniach zlewamy ok 1 l płynu, a do słoja z truskawkami i resztą alkoholu dodajemy cukier. Ponownie mieszamy i odstawiamy do czasu, aż cukier całkowicie się rozpuści. To trwa ok. tygodnia, może trochę dłużej. Słojem możemy potrząsać, żeby cukier odchodził od dna i ładnie mieszał się z płynem.

Po całkowitym rozpuszczeniu się cukru przesączamy truskawki na sicie. Mieszamy oba płyny (ten z cukrem i ten bez cukru) i filtrujemy. Ja moją nalewkę filtrowałam dwa razy, bo lubię mieć idealnie przeźroczyste trunki. Po filtrowaniu przelewamy do butelek i odstawiamy do ciemnego pomieszczenia na minimum 3 miesiące.

LIKIER TRUSKAWKOWY

Owoce, które wykorzystałam do robienia nalewki, ponownie umieszczam w słoju. Zalewam je ciepłym syropem zrobionym z 1 szklanki wody i półtora do dwóch szklanek cukru i odstawiam na kolejne dwa tygodnie. Po tym czasie filtruję, przelewam do butelek i odstawiam w chłodne i ciemne miejsce na kilka miesięcy.

Smacznego :-)

środa, 8 lipca 2026

Kiełbasa z łopatki wieprzowej


 Kolejna propozycja na domową wędlinkę. Pyszna, soczysta i bardzo może długo leżeć w lodówce bez utraty walorów smakowych. Przepis jest wypadkową kilku znalezionych przeze mnie w Internecie.

Składniki:

 ok. 1 kg łopatki wieprzowej (może być ciut więcej - ja miałam ok. 1,2 kg)
9 g soli peklowej
2-3 g czarnego pieprzu mielonego
opcjonalnie odrobina czosnku suszonego i również opcjonalnie gałka muszkatołowa (dosłownie ciut ciut na czubku noża)
60 ml wody
osłonka białkowa o średnicy 65 mm
termometr do wędlin

Z łopatki wykrawamy "brzydkie" części (tłuszcz, powięzi, przerośnięte mięso) i mielimy je na najgrubszych oczkach maszynki. Ładne mięso (chude, bez tłuszczu) kroimy w kostkę. Jeśli ktoś ma tzw. szarpak w maszynce do mięsa, to oczywiście można go z powodzeniem użyć zamiast krojenia.

Następnie wyrabiamy obie przygotowane części łopatki wraz z wodą i przyprawami. Tak około 7 minut.

Masa mięsna musi być klejąca. 

Do letniej wody wkładamy osłonki i moczymy mniej więcej 10 minut (dwa kawałki po ok. 35 cm). Zawiązujemy ściśle końcówkę i wypełniamy wyrobioną masą mięsną. Staramy się dość dobrze upychać. Tak, żeby nie było wolnych przestrzeni. Po napełnieniu obu osłonek, zawiązujemy mocno końcówki. Tak przygotowaną kiełbasę możemy powiesić na ok 2 godziny aby mięso dobrze się ułożyło i nie było wolnych miejsc. Następnie nakłuwamy wykałaczką każdą kiełbasę w dwóch miejscach. Do jednej z nich wkładamy termometr tak, aby jego kocówka była dokładnie w środku i po środku kiełbasy. 

Kiełbaski układamy bezpośrednio na kratce. Pieczemy je ok 2 godzin w temperaturze 90 stopni (grzałka góra/dół) aż temperatura w środku kiełbasy osiągnie 68 stopni.

Studzimy na kratce, a następnie wkładamy do lodówki (najlepiej na całą noc) aby kiełbasa stężała.

Smacznego :-)


czwartek, 2 lipca 2026

Kiełbasa drobiowa z piekarnika


 Do smaku domowych wędlin nikogo raczej przekonywać nie trzeba.

Pachną tym czym powinny, smakują tak jak powinny i nie psują się po dwóch dniach mieszkania w lodówce.

Składniki:

1/2 kg piersi z kurczaka
1/2 pałek i udek z kurczaka (waga sumaryczna obu rodzajów mięsa)
9 g peklosoli
2 g pieprzu mielonego
1 g kolendry (mielonej lub nie)
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
ok. 4-5 łyżek zimniej wody
osłonka białkowa 65 mm
termometr do wędlin


Pierś z kurczaka kroimy w kostkę. Mięso z udek i pałek oddzielamy od kości i mielimy razem ze skórą w maszynce do mięsa (normalne sitko). Do mięsa dodajemy przyprawy i wodę i wyrabiamy ok. 10 minut. Masa zrobi się kleista. Po wyrobieniu mięso można przykryć iw stawić do lodówki na 2-3 godziny, ale nie jest to konieczne.

Do letniej wody wkładamy osłonki i moczymy mniej więcej 10 minut (dwa kawałki po ok. 35 cm). Zawiązujemy ściśle końcówkę i wypełniamy wyrobioną masą mięsną. Staramy się dość dobrze upychać. Tak, żeby nie było wolnych przestrzeni. Po napełnieniu obu osłonek, zawiązujemy mocno końcówki. Tak przygotowaną kiełbasę możemy powiesić na ok 2 godziny aby mięso dobrze się ułożyło i nie było wolnych miejsc. Następnie nakłuwamy wykałaczką każdą kiełbasę w dwóch miejscach. Do jednej z nich wkładamy termometr tak, aby jego kocówka była dokładnie w środku i po środku kiełbasy. 

Wkładamy bezpośrednio na kratkę w piekarniku. Nastawiamy temperaturę 100 stopni (grzałka góra/dół) i pieczemy aż temperatura na termometrze osiągnie 74 stopnie. Kratka musi byś pośrodku piekarnika. Trwa to ok. dwie, dwie pół godziny. Tu nie pieczemy na czas jak ciasta, tylko do konkretnej temperatury. Po upieczeniu studzimy kiełbaski na kratce.

Smacznego :)


sobota, 27 czerwca 2026

Sernik z truskawkami



Składniki na spód i na kruszonkę

2 szklanki maki tortowej
150 g masła (prawdziwego)
100 g drobnego cukru do wypieków
4 pełne łyżki śmietany 18%
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


Składniki na masę serową:

1 kg sera z wiaderka
4 jajka M lub 3 L
150 g drobnego cukru do wypieków
50 g masła (prawdziwego)
1 budyń śmietankowy bez cukru

ok. 60 - 70 dag truskawek

Jajka i twaróg muszą mieć temperaturę pokojową

Składniki na spód i na kruszonkę wyrabiamy w misce. Ma powstać kruszonka, a nie jednolite ciasto.

Część kruszonki odkładamy do lodówki, a pozostałą (większą częścią) wysypujemy dno foremki (25 x 30 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni (gr ałka góra/dół) i podpiekamy ok. 20 min.

Jajka ubijamy z cukrem na białą, puszystą masę. Do ubitych jajek dodajemy ser, budyń i rozpuszczone masło. Miksujemy chwilę na niskich obrotach do połączenia się składników.

Masę przekładamy na podpieczony spód. Na serze układamy pokrojone truskawki. Truskawki posypujemy pozostałą kruszonką. 

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i pieczemy ok. 70-80 min. Po upieczeniu wyłączamy piekarnik, ale nie otwieramy drzwiczek przez ok. 5 min. Po tym czasie lekko uchylamy piekarnik na ok. 20 min. Po tym czasie można ciasto wyjąć z piekarnika. 

Studzimy w foremce. 

Smacznego :-)



Oryginalny przepis.