Że mu obiad zbyt kwaśny i pieprzny zgotował,
Że wszystko ta nieszczęsna popsuła przesada,
"O, zgrozo! o, zgorszenie - kucharz odpowiada -
Jakże można, mój panie, tak dalece błądzić:
Nie umiejąc gotować, o potrawach sądzić?
Pańskie zdanie zupełnie śmieszne i opaczne!
Musisz jeść, co ci daję, i wierzyć, że smaczne"
Franciszek Dzierżykraj-Morawski
wtorek, 21 lipca 2026
Pulpety z piekarnika
wtorek, 14 lipca 2026
Potrawka z kapusty i kiełbasy
W sumie to nie wiedziałam jak nazwać tę potrawę. Wygląda niekoniecznie efektownie, ale smakuje rewelacyjnie.
czwartek, 6 listopada 2025
Zapiekanka pasterska
Pyszna i stosunkowo szybka w przygotowaniu zapiekanka.
Składniki:
Masa mięsna
1 marchewka
1 pietruszka
1 cebula
czosnek granulowany lub pokrojone 2 ząbki czosnku świeżego
pieprz, majeranek, tymianek, rozmaryn
przecier pomidorowy ok. 400 ml
ok 50 ml wody
sól do smaku
Masa ziemniaczana
pełna łyżka masła
ok 100 ml gęstej śmietany
żółtko
łyżeczka przyprawy do ziemniaków
ok. 20 - 30 dag tartego sera żółtego na wierzch zapiekanki
Mięso podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Następnie dodajemy drobno pokrojoną cebulę i smażymy przez kilka minut. Następnie dodajemy starte na grubych oczkach tarki marchewkę, pietruszkę i przyprawy. Smazymy przez chwilę, dodajemy przecier i wodę. Przykrywamy pokrywką i dusimy całość ok. 5 minut. Masę mięsną przekładamy do nasmarowanego olejem naczynia żaroodpornego.
W czasie, gdy szykujemy masę mięsną, gotujemy ziemniaki. Po ugotowaniu odcedzamy je i od razu ubijamy tłuczkiem na gładką masę razem z masłem, śmietaną wymieszaną z żółtkiem i przyprawą do ziemniaków. Wykładamy całość na masę mięsną i posypujemy tartym serem. Zapiekankę wstawiamy do nagrzanego piekarnika (180 stopni) grzałka góra/dół lub termoobieg 160 stopni i pieczemy z zrumienienia sera.
Smacznego :-)
Oryginalny przepis jest tu
poniedziałek, 29 września 2025
Kotlety ruskie
wtorek, 23 lipca 2013
Przecieraki
Przecieraki, zwane inaczej szarymi kluskami...
Oj mam z nimi fantastyczne wspomnienia :-))
To smak mojego dzieciństwa.
Zapomniany na długie lata, ale przypomniany ostatnio dzięki wizycie w skansenie
Dziś nie będzie idealnej wagi składników, bo się nie da :-D
Składniki:
ziemniaki
mąka pszenna
sól
Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce, lub w malakserze (taką samą tarczą, jak na placki ziemniaczane).
Przetarte kartofelki wywalamy na sito i odstawiamy na miskę lub garnek do odcedzenia, na ok 10 minut.
Po tym czasie, masę kartoflaną przerzucamy do miski. Wodę, która wyciekła z ziemniaków delikatnie wylewamy, a odstałą na dnie naczynia skrobię ziemniaczaną dodajemy do ziemniaków.
Następnie dosypujemy mąkę pszenną.
I tu pojawia się problem ile jej ma być. Ja stosuję zasadę: objętościowo tyle samo mąki, ile jest startych ziemniaków minus pół szklanki. Czyli: jeżeli wg. nas masy ziemniaczanej są 2 szklanki, to dodajemy 1,5 szklanki mąki.
Ja zawsze robię próbę gotowania - jeśli wrzucona na wrzatek kluska jest zwarta i nie ma takich jakby "kłaków" jest ok :-) Jeśli "kłaczy" - dosypuję jeszcze trochę mąki.
Mieszamy łychą, dosypując soli (na oko, do smaku).
W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę. Maczaną w zimnej wodzie łyżką, odcinamy kluski, rzucając je na wrzątek. Gotujemy ok 5-10 minut (w zależności od wielkości naszych klusek).
Odcedzamy, nakładamy na talerz i polewamy stopioną słoninką ze skwarkami.
Polecam również posypanie prażoną cebulką, i białym serem.
Smacznego :-)




